Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 listopada 2013

Dream a little dream.

Dziś będzie trochę bardziej na poważnie. Dziś będzie o marzeniach…
Jako mała dziewczynka (nie ukrywajmy, trochę pulpet, na babcinej hodowli) marzyłam, że zostanę piosenkarką. W repertuarze miałam głównie „Rolnik sam w dolinie..”, którym zamęczałam otoczenie do utraty tchu (mojego) i włosów (ich, tych rwanych z głowy w przypływie desperacji). Istnieją na to twarde dowody – włosów nikt nie spamiątkował , ale taśmy prawdy rodzice przechowują w archiwum. Zapewne na wypadek, gdybym kiedyś wywinęła jakiś numer i chcieli mnie zaszantażować ;)