Powrót do treningów po niechcianej lecz koniecznej przerwie zacznę od ćwiczeń cardio - niestety, ciężary muszą jeszcze nieco poczekać, ale lepszy wróbel w garści niż papuga w Afryce.
O aerobach już wspominałam niejednokrotnie, moją ulubioną formą jest bieganie, które kocham miłością wielką i namiętną. Bieganie jet relaksem dla duszy, pozwala się odprężyć i przemyśleć miliony spraw, a dodatkowo - pozbyć się tłuszczyku, którego mieć przecież nie chcemy. Chyba, że łaskawie lokuje się w tych miejscach, w których jest mile widziany, ale niestety - najczęściej idzie tam, gdzie nikt go nie prosi.
Ponieważ wiele osób pyta mnie, jak to jest intensywnością biegania i tym, co się podczas biegu spala, przygotowałam krótką acz treściwą ściągę :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węglowodany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węglowodany. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 marca 2014
wtorek, 7 stycznia 2014
Potejto potato
Pisze się tak samo, wymawia w różny sposób. Potato, tomato, ale to nie o ziemniakach ani
pomidorach będzie ten wpis, lecz o tym, dlaczego między czymś, co nazywa się
podobnie, nie można postawić znaku równości. To tak jak porównać aktora Mroczka (bez urazy,
po prostu to pierwsze, co mi przyszło na myśl) z aktorem Więckiewiczem, albo „pisarkę”
Perfekcyjną Panią Domu (wszak wydała książkę) z Jerzym Pilchem, Mandarynę z
Adele, lub porywając się na zupełne
skrajności, kota moich rodziców z tradycyjnym kotem.
Jako dowód wklejam zdjęcie z kotem moich rodziców. Moje rozmiary od tego czasu poszły w dół, jego- wręcz przeciwnie. Jak mawia Alicja - Miauki to nie kot. To Miauki. Odrębny gatunek.
Niektóre rzeczy, choć podobne z nazwy, różnią się od
siebie radykalnie. Podobnie rzecz ma się ze składnikami odżywczymi, i jest to temat - rzeka, jednak dziś
na tapetę wędruje święta trójca – węgle, białka i tłuszcze.
sobota, 10 sierpnia 2013
Panienka z okienka. Anabolicznego.
Było o IG, więc naturalną koleją rzeczy musi być o oknie anabolicznym. Temat jak dla mnie ciekawy, bo wiele osób wpisuje go w kategorię mitów treningowych, jeszcze inni stawiają je na piedestale prawie na równi z Dylanem/Kelly z "Beverly Hills 90210" (i tu młodsze pokolenia robią wielkie oczy, bo nie mają pojęcia o co cho; droga młodzieży, to taki serial z czasów, kiedy my, starzy ludzie byliśmy jeszcze pozbawieni zmarszczek, a nasze mamy zestawiały bardzo pumpiaste spodnie z poduszkami w ramionach marynarki i fryzurą bardzo w stylu afro).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
