Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mężczyźni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mężczyźni. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2018

Kobiety na siłowni - czemu mamy pod górkę?

O babskich sprawach pisałam już nie raz (jeden z tekstów podlinkowany macie na dole). Oprócz typowego zrzucania tego, co leży na mej babskiej wątrobie, ma to jeszcze jeden, bardzo szczytny cel (choć to trochę mission impossible): pomoc mężczyznom w zrozumieniu płci przeciwnej. I z tego co wiem, ma to jakieś przełożenie na rzeczywistość, bo po tekście o PMSie, będąc w złym humorze byłam hojnie obdarowywana czekoladą przez tych kolegów, którzy chcieli coś ze mną załatwić, ale bali się oberwać. Muszę to chyba edytować, bo czekoladę jadam od święta i wolałabym kurze cycki, z drugiej strony, kto wie, ile szczęśliwych choć bezwartościowych kalorii zapewniłam tym postem damskiej populacji…

Dziś jest więc o tym, że my, kobiety, mamy gorzej. W sensie siłownianym.

Od razu pragnę zaznaczyć, że tekst należy traktować z lekkim przymrużeniem oka - może i przedstawione argumenty są prawdziwe, ale snu nam z powiek nie spędzają :)

piątek, 13 września 2013

Męska rzecz.

Parę razy w życiu zdarzało mi się nie być starą panną z kotem. Bywałam młodą panną z adoratorem i chomikiem. Nie wiem, na ile kot zaszkodził memu życiu uczuciowemu, natomiast kilka życiowych doświadczeń nauczyło mnie, że mężczyźni podchodzą do wielu spraw inaczej, niż kobiety. Jojczenie im „jestem gruuuuba” nie ma sensu – w zależności od faceta, zacznie stanowczo zaprzeczać, co wzbudzi nasze wielkie podejrzenia, albo też spojrzy krytycznie i powie „No... może trochę...”, przez co czeka nas parę dni w piekielnej otchłani rozpaczy.

środa, 31 lipca 2013

Post Obrazowy czyli co tam Pani przy weekendzie.

(A propos tytułu - tak, wiem, ze jest środa!)

Jestę blogerkom, więc na moim blogu mogę sobie zamieszczać co chcę. Obrazki też. Mądrości prawić będę później, bo pomysłów jest kilka i piętrzą się w folderze „posty do napisania” mniej więcej w ilości, w jakim każdy inny człowiek ma „Pliki do uporządkowania”. Nie, żebym nie była normalna, przyjdzie taki dzień, że odgruzuję komputer… ;)
Dzisiaj postanowiłam Was zamęczyć treścią pod tytułem „moje fantastyczne życie” (no i proszę, jeden poscik a już tematykę „życie prywatne obcych ludzi” można odhaczyć i zostawić Pudelka* na jutro- będzie więcej do czytania, może nawet napiszą coś o pomyśle wystawienia na allegro zużytego pampersa Royal Baby. W końcu powietrze, którym oddychał Justin Bieber też ktoś próbował opchnąć)**