piątek, 9 lutego 2018

Dlaczego kobiety powinny trenować górę?

Pośladki są znakiem firmowym obecnych czasów. Krągłe, uniesione, brazylijskie, często nawet podrasowane implantami. Wystarczy otworzyć Instagrama, by zobaczyć odziane w stringi dziewczę, szykujące owsiankę, fitnesskę, która koniecznie z gołymi pośladkami nawołuje do większej pewności siebie, czy inną laskę, wysiadującą na krawędzi umywalki bądź wdzięcznie opierającą się o balustradę prezentując zadumę i cztery litery. Nie będę hipokrytką, sama również często pokazuję na insta w pocie czoła spompowaną pupę - nie gołą, ale jednak.



Efekt? Wysyp pań, które na 5 treningów w tygodniu robią 5 treningów na poślad, takich, które biorą udział tylko w zajęciach „sexy pupa” i „brzuch, uda, pośladki” itd. 

Dlaczego NIE powinny tak robić?


Po pierwsze: piękna sylwetka, to proporcjonalna sylwetka. Kobiety, nie wiedzieć czemu, najbardziej chciałyby połączyć w jedno dwa wzorce, a więc kościstej modelki oraz wysportowanej dziewczyny z krągłym, dużym siedzeniem. Mam złą wiadomość - połączenie tego, jeśli dałoby się osiągnąć, wyglądałoby naprawdę mało estetycznie.




Tak, załączone zdjęcia zostały przeze mnie sprytnie podrasowane do absurdalnych proporcji ;)

Teoretycznie oczywiście bardziej estetyczne połączenie również jest możliwe. O to, czy pośladki Veroniki Bielik są prawdziwe było już wiele sporów, ale chyba właśnie tak jak ona chciałyby wyglądać panie, których życiową dewizą jest ”every day is booty day”…

Tymczasem, estetyczna sylwetka to sylwetka proporcjonalna i w pełni wysportowana. Jako przykład podam tu Nathalię Melo, jedną z moich ulubionych fitnessek. Oczywiście, na pokazanym zdjęciu sporo robi poza, ale bez wątpienia widzimy tu ładnie wypracowane mięśnie ramion, pleców, jak i nóg i pośladków. Moim zdaniem - bomba!


Po drugie: trenowanie tylko jednej partii prowadzi do dysproporcji i wad postawy. Ponadto ciągle katując poślad, a nie wzmacniając pleców i nie dbając o stabilizację, prędzej czy później poczujecie odcinek lędźwiowy i prostowniki. Oooooj poczujecie.

Po trzecie: coś, co trenujące w siłowni dziewczyny wiedzą - praca nad mięśniami naramiennymi i plecami pozwoli Wam optycznie wysmuklić talię. Niewiele z nas może podziękować opatrzności za wcięcie osy, ale treningiem można sporo w tym zakresie zdziałać.



Po czwarte: praca nad górą = więcej mięśni. Więcej mięśni  = lepszy metabolizm. Lepszy metabolizm =  szybsze spalanie kalorii. Szybsze spalanie kalorii = łatwiejsza redukcja. I więcej jedzenia, jeśli nie na redukcji, a na masie / zachowaniu wagi nam zależy.

Po piąte: dla młodszych czytelniczek będzie to może jeszcze abstrakcja, ale z wiekiem zrozumiecie. Nie robimy się coraz młodsze, a nasza skóra traci swą jędrność i sprężystość, którą poprawia trening siłowy. Piękna pupa w połączeniu z falbanami na ramionach zamiast ładnie zarysowanego tricepsa? Nie, to, nie wygląda dobrze.



Jak ćwiczyć?

Jeśli zależy Wam na zbudowaniu pośladków - super. Nie oznacza to jednak, że musicie poświęcać na niego całego swego czasu treningowego. Moim zdaniem, najlepsze byłyby dwie opcje.

A. Split. Najlepiej treningi ABAB, czyli góra-dół-góra-dół. Ja w tym momencie ćwiczę mniej więcej w ten sposób - mam dwa dni na partie dolne i dwa na górne (te górne podzielone dodatkowo).

B. FBW z naciskiem na pośladki. Czyli na przykład, układacie sobie (układa Wam trener/trenerka) 4 treningi FBW, które będziecie realizować. Każdy z nich zawiera 2-3 ćwiczenia na mięśnie pośladków (a także nóg), w każdym robicie też 2-3 ćwiczenia na partie górne. Podobnym systemem trenowałam również, i dał świetne rezultaty.

Podsumowując
Nie bójcie się treningów góry! Ćwicząc wszystkie partie mięśniowe zbudujesz piękne, proporcjonalne i silne ciało, a także unikniesz ryzyka dysproporcji i związanych z nimi kontuzji.

2 komentarze:

  1. Bardzo dobrze napisany post :) Niby wszystko się wie, ale przecież "to nie zaszkodzi jak będę tak robić" i.. tak też jest u facetów - zapomniał o dniu nóg ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, razem z dziewczyną zacząłem w tym roku przygodę z fitnessem i odchudzaniem na pewno będziemy polecać Twojego bloga wśród znajomych :) Nie możemy się doczekać, aż wstawisz coś nowego :D

    Osobiście mogę też polecić Diet map, które stosujemy link tutaj = https://goo.gl/z5eNrM = Diet map, dzięki czemu w ciągu miesiąca straciłem 11 kg!!! :D
    a także kartę Mylife link tutaj = https://goo.gl/14LKrD która pozwala na dostęp do prywatnych lekarzy, a także siłowni i punktów fitness w całej Polsce.

    Pozdrawiam i na 100% będziemy wracać do lektury na Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń